poniedziałek, 28 stycznia 2013

Witajcie
Nie było mnie tu wieki ale wracam pomału będę nadrabiać stracony czas. Dziś powiem że wiele się wydarzyło ale od ponad roku możemy żyć spokojnie i cieszyć się z wychowywania synów. Chłopaki poszli w tym roku do przedszkola do grupy 2 latków. Zaczynają już fajnie gadać są rozpieszczone i krzykliwe ale są największymi skarbami. Łukaszek  w 2011oku przeszedł kolejną operacje wymieniono mu zastawkę i dzięki Bogu jest wszystko ok. Zanim nie zmieniliśmy szpitala lądowaliśmy w nim 2011 roku   kilka razy zaczęłam więc szukać lekarza który mu pomorze i w końcu  znalazłam przy kolejnym ataku przyjęli go na oddział i zoperowali. A tak lądowaliśmy w szpitalu w lutym, marcu, kwietniu i potem w czerwcu gdzie rozwiązano problem wszczepiono mu w inne miejsce zastawkę.Ta pracuje bez problemu a Łukasz rozwija się prawidłowo. Jest zdrowym fajnym chłopakiem.
Kolejna notka  wkrótce;)